ważne daty
powiedzonka

Pierwszy lot samolotem
(2008-07-14)

Chyba dzis jest jakis wazny dzien?

Rodzice tacy radosci. Mama pakuje walizki, chyba gdzies sie wybieramy...

O kurcze ale fajne miejsce, wielki samolot ale my sie boimi...

Babcia i dziadek sa jacys smutni...

Wsiadamy na poklad...mi sie podoba ale Borys jest niezadowolony, ciagle placze - chyba sie boi.

Czujemy dziwny szum w uszach ale co tam i tak mi sie podoba a Borys dalej placze.

Oj koniec lotu, jestesmy na miejscu

WITAJ ANGLIO







Komentarze (16):
napisz komentarz

I ja jestem juz w domu
(2008-07-14)

Minely 23 miesiace - wkoncu opuszczam te okropne miejsce - wracam do domu...

Coz za niespodzianka kolorowe balony, pelno zabawek , Borysek moj braciszek kochany tak za nim tesknilem.

Borysek jest jakis inny niz ja - wiekszy , potrafi juz chodzic, trzyma cos w raczkach, dlaczego ja tego nie potrafie? chce ale nie moge

Borysek je i pije a mi mama wklada jakas paskudna sonde do garla - dlaczego?







Komentarze (2):
napisz komentarz

Biale swiatelko
(2008-07-14)

Juz 7 miesiac jestem w tym okropnym miejscu. Tesknie za Boryskiem ;-(

Czuje sie bardzo zle, ciezko mi sie oddycha boli mnie strasznie brzuszek.

Nie wiem co sie dzieje, ten bol jest potworny , mama placze.....

NIE... NIE... dlaczego znowu wkladacie mi ta okropna rurke z powietrzem do gardla!!!! Co sie dzieje???

Czuje sie coraz gorzej...Widze biale swiatelko...jest tak cudownie teraz

....ale co to znowu jestem z powrotem w tym okropnym miejscu , jakies krzyki, pelno ludzi jakas pani robi mi masarz serca....

 







Komentarze (4):
napisz komentarz
linki
archiwum
Czas do domu
(2008-07-14)

Minely juz 2,5 miesiaca jak jestesmy w tym dziwnym, glosnym miejscu pelnym pan i panow ubranych w jakies biale fartuchy. Borysek czuje sie juz dobrze wa...

więcej »
mój blog odwiedziło 1358 osób